poniedziałek, 18 lutego 2013

Rozdział 3.

Obudziłam się. Patrzę na telefon, robię to zawsze kiedy się obudzę, a tam sms'y od nieznajomych numerów o treści: "Cześć to ja Louis to mój numer xx". Wszystkie były o ich numerach. Zapisałam je.
-Ciekawe co u Meg i Violett. Może zadzwonię i zapytam czy możemy się spotkać.- pomyślałam.
Zadzwoniłam, Meg dzisiaj spała u Violetty, więc wystarczyło, że zadzwonię tylko to niej. Miały być za godzinę. Poszłam się uszykować. Ubrałam się i zrobiłam lekki makijaż.
Ledwie się uszykowałam a dziewczyny już były. 
-To co dziś robimy?- zapytała Meg.
-Myślę, że najpierw posiedzimy u mnie w domu, a potem pójdziemy do kina.- odpowiedziałam.
-No okey, jestem za.- oznajmiła Violett.
-To wy idźcie do mojego pokoju a ja zaraz do Was przyjdę.
Poszły. Ja za to poszłam do kuchni przygotować coś do jedzenia, bo sama nie jadłam śniadania i przy okazji napisałam do Zayna: "Cześć :* Chciałam zapytać, czy macie dzisiaj czas, bo przyszły do mnie przyjaciółki i chciałam was poznać, tylko przyjdźcie wszyscy xx ;3" Po chwili dostałam odpowiedź o treści: "Tak pewnie mamy czas, a gdzie mamy się spotkać? ; *" "Spotkajmy się w kinie tym przy moim domu. Idźcie na ten seans na 12:00 zajmijcie miejsca i napiszcie jakie w my kupimy obok, zrobię im niespodziankę :D" Potem dostałam tylko odpowiedź "Okey". Wzięłam tace z kanapkami i poszłam na górę. 
-Jestem!- powiedziałam.
-Kanapki!- krzyknęły moje przyjaciółki.
Postawiłam tacę z kanapkami każda z nas jakąś wzięła. Bardzo długo gadałyśmy kiedy ..
-Dziewczyny zaraz trzeba wyjść.- powiedziałam.
-No okey. Chodźmy do łazienki się uszykować.- powiedziała Meg.
Podniosłyśmy się i pobiegłyśmy do łazienki. Stanęłyśmy przed lustrem i poprawiłyśmy rzęsy, fryzurę itd. Kiedy skończyłyśmy wyszłyśmy. Kiedy dotarłyśmy do kina kupiłyśmy bilety zgodnie z tym żeby usiąść koło 1D. Weszłyśmy na salę. Serce biło mi jak szalone, nie mogłam doczekać się min dziewczyn. siadłyśmy. No i oczywiście na początek 20 minut reklam, ale i tak przez całe reklamy gadałyśmy i się śmiałyśmy. Film się zaczął. Chłopcy zaczęli wypełniać plan. Gdzieś tak w połowie filmu Harry wstał i postanowił pójść do toalety. Meg miała akurat skrzyżowane nogi a Harry wpadł na pomysł, że specjalnie potknie się o nogę. Tak właśnie zrobił.
-Oj bardzo panią przepraszam.- szepnął do Meg Harry.
Meg od razu poznała ten głos.
-Nic się nie stało. Chwileczkę.. Skądś kojarzę twój głos.
-Nie dziwię ci się.
-Harry Styles z One Direction ?
-Tak, to ja!
-Naprawdę?
-Tak naprawdę.
Wtedy ja wstałam i powiedziałam:
-Meg. To naprawdę jest 1D.
-Co powiedzie na kawę po kinie? My stawiamy!- powiedział Harry.
-Jakie my?- spytała Meg.
-Wiesz .. Jest jeszcze reszta zespołu.
-Oj z chęcią damy się zaprosić! Prawda?
-Prawda!- powiedziałyśmy dość cicho z Violett.
Film zleciał bardzo szybko i bardzo nam się podobał. Kiedy światło w kinie się zapaliło Meg od razu poszła do chłopaków, a my z Violett za nią. Poszliśmy do pobliskiej kawiarni. Zamówiliśmy duży tort czekoladowy żeby zjeść go razem. Zrobiło cię ciemniej.
-Wiecie co. Ja idę na papierosa.- powiedział Zayn.
-Ja wyjdę z tobą się przewietrzyć.- powiedziałam.
Zayn zapalił papierosa. Zaczęliśmy gadać.
-Wiesz, wydaję mi się, że Violett nawet was polubiła.- powiedziałam.
-A czemu miałaby nas nie polubić?- zapytał Zayn i się uśmiechnął.
-Ona takich nie lubi. Zdziwiłam się, ale widocznie macie coś w sobie.
Nastała cisza. Staliśmy tak póki Zayn nie skończył palić.
-Chodźmy do już do środka, bo zmarzniesz.- powiedział przydeptując niedopałek papierosa o ziemię.
-Nie.. Nie jest mi zimno.
-Ale i tak już chodźmy.
Usiedliśmy. Nie wiedzieć czemu zrobiłam się śpiąca.
-Zayn jestem śpiąca pójdę już do domu.
-Przecież cię odwiozę.
-Bardzo ci dziękuję, jesteś kochany.- powiedziałam całując go w policzek.
-No to jedziemy.
Pożegnałam się z przyjaciółkami i resztą zespołu. Poszliśmy do samochodu.
*W drodze*
-Isabel? Co powiesz żebyśmy spotkali się jutro? Sami. Pojedziemy gdzieś.
-Tak pewnie, jestem za.
-Po prostu nie długo mamy dużo koncertów. Chciałbym spędzić przed tym z tobą trochę czasu.
-Oj będę tęsknić.- powiedziałam bardzo zaspana.
-Ja właśnie też. Więc jutro o 12:00. Pójdziemy też gdzieś na obiad.
-No fajnie. Nie mogę się doczekać.
-Już jesteśmy.
-Dzięki za podwiezienie, pa!
-Do jutra!
Weszłam do domu. Ku mojemu zdziwieniu rodzeństwa nie było w salonie. Poszłam na górę, drzwi od pokoju Jamesa były uchylone. Zajrzałam. James i Jenny grali w jakieś gry na konsoli.
-Cześć siostra.- przywitali się.
-Heej ..
-Śpiąca?
Ja pokiwałam tylko głową. Poszłam ubrać się w pidżamę i zmyć błyszczyk i lekki makijaż. Potem poszłam do pokoju Jamesa. Popatrzałam chwilę jak grają, ponieważ od razu potem zasnęłam.
_________________________________________________________________
Jak będą przynajmniej 3 komentarze dodam następny ♥

2 komentarze: