Obudziłam się w moim łóżku. Pewnie brat mnie przeniósł. Usłyszałam pukanie do drzwi. Zaprosiłam gościa. W drzwiach zobaczyłam mamę z tacą w ręce.
-Cześć kochanie, wyspałaś się?- zapytała mama.
-Tak mamo.
-Proszę przygotowałam ci śniadanie.
-Dziękuję mamo nie trzeba było.
Mama wyszła. Na tacy była jajecznica i kawałek chleba z masłem. Zjadłam wszystko. Bardzo mi smakowało. Spojrzałam na telefon. Była 10:00. Jeszcze trochę do spotkania z Zaynem więc nie muszę się spieszyć. Więc jeszcze z 10 minut sobie leżałam. Potem wstałam odniosłam tacę po jedzeniu na dół znów wróciłam na górę i stanęłam przed szafą żeby sobie wybrać coś na nasze spotkanie. Pomyślałam, że ubiorę się elegancko. Więc ubrałam się i uczesałam. Zeszłam na dół. Usiadłam na kanapie i zaczęłam oglądać telewizor. Włączyłam na jakiś kanał muzyczny. Leciało jakieś podsumowanie hitów tygodnia. Było akurat 1 miejsce, a tam nie kto inny jak One Direction. Nie zdawałam sobie nawet sprawy z kogo poznałam i z kim spędzam czas. Nie traktowałam ich jakoś specjalnie. Po prostu jak przyjaciół, ale takich ważnych tyle, że nie dlatego, że są sławni. Rozmyślałam dość długo. Przerwał to dzwonek do drzwi. Był to oczywiście Zayn.
-Wow, Isabel wyglądasz świetnie.- powiedział zaskoczony Zayn.
-Bardzo ci dziękuję, ty też dziś postawiłeś na elegancje i też ładnie wyglądasz.- powiedziałam uśmiechając się.
On też odwzajemnił uśmiech. Poszliśmy do samochodu.
-To co dzisiaj będziemy robić?- zapytałam.
-Najpierw pojedziemy do restauracji coś zjeść, potem do parku na spacer, a reszta to już niespodzianka.- powiedział.
Po pewnym czasie dojechaliśmy do jakieś restauracji. Zayn wysiadł z auta i poszedł otworzyć mi drzwi. Podziękowałam mu. Weszliśmy do restauracji do dostaliśmy menu. Mogliśmy wybrać co tylko chcieliśmy. Po długim namyśle zdecydowałam się na spaghetti i sok pomarańczowy, ponieważ to jedno z moich ulubionych dań, ale i tak wybór był duży. Zayn zamówił risotto i szklankę wody. Jedzenie miało być przyniesione za 15-20 minut.
-I jak ci się podoba?- zapytał.
-Bardzo mi się podoba. Fajna restauracja, a co najważniejsze jestem z tobą.- powiedziałam.
-Cieszę się, że ci się podoba.
-Nawet bardzo..
Gadaliśmy, gadaliśmy aż w końcu przynieśli jedzenie. Podziękowaliśmy za nie. Kiedy już zjedliśmy poszliśmy zapłacić. Wyszliśmy z restauracji. Poszliśmy do pobliskiego parku. Spacerowaliśmy trzymając się za dłonie. Kiedy się zmęczyliśmy usiedliśmy na ławce.
-Isabel?
-Tak?
-Jest taka sprawa..
-Słucham cię, możesz mówić.
-Zostaniesz moją dziewczyną?
-Zayn .. Ja nie wiem co powiedzieć.. Oczywiście, że tak!- powiedział prawie płacząc.
Wtedy Zayn pocałował mnie. Cieszyłam się tak bardzo. Wyciągnął z kieszeni łańcuszek i podarował go mnie. Powiedział, że to na znak naszego związku. Posiedzieliśmy jeszcze chwilkę na tej ławce, a potem poszliśmy na dalszy spacer. Nigdy w życiu jeszcze nie byłam taka szczęśliwa. Zaczeliśmy temat szkoły:
-Jeszcze tylko kilka dni i szkoła.- powiedział Zayn.
-No niestety.. - odpowiedziałam z westchnieniem.
-Wcale nie tak źle .. Co prawda nie będziemy razem w klasie, ale i tak będziemy razem spędzać przerwy.
-No niby tak. Ale Ciebie często nie będzie.
-Ale jak będzie szkoła postaramy się nie mieć też tak dużo koncertów.
-Mam nadzieję. Takie życie gwiazdy.
-Niestety .. Ale i tak będziemy razem.
-Wiem o tym.
Długo rozmawialiśmy aż w końcu się ściemniało.
-Zayn ściemnia się już wracajmy do domu.
-Dobra chodźmy do auta, bo faktycznie robi się ciemno.
Poszliśmy do auta. U mnie w domu nikogo nie było więc mogliśmy z Zaynem pobyć u mnie. Kiedy dojechaliśmy weszliśmy do domu. Poszliśmy do salonu.
-Zayn ty tu posiedź a ja pójdę do kuchni.
-Okej.
Poszłam do kuchni żeby przygotować coś do jedzenia. Uznałam, że zrobię herbatę i kanapki. Kiedy już skończyłam położyłam wszystko na tacę i poszłam do salonu gdzie był Zayn. Postawiłam tacę z kanapkami wzieliśmy i jedliśmy. Zayn powiedział, że robię bardzo dobre kanapki, ale ja sądzę, że to żadna filozofia. Nastała 20:00.
-Wiesz co Isabel, ja muszę jechać już do domu.
-Dobrze jedź do jutra.
-Wiesz co spotkamy się jutro, ale z resztą zespołu okey?
-No pewnie.
-To papa.- powiedział i pocałował mnie na pożegnanie.
-Do zobaczenia jutro Zayn!
Potem poszłam do siebie na górę, włączyłam laptopa, żeby sprawdzić facebooka, tweetować itd. Posiedziałam z 2 godziny potem poszłam wziąć prysznić. Ubrałam się w piżamę i poszłam spać.
Fajny! Bardzo czekałam, aż Isabel i Zayn będą w końcu razem i w końcu są! Czekam na nexta! :* xx Elizabeth
OdpowiedzUsuńP.S.: Zapraszam do mnie na:
http://your-dreams-come-true-with-me.blogspot.com/
i bloga, którego niedawno zaczęłam tworzyć: http://life-is-a-difficult-thing.blogspot.com/
Wspaniałe! przepiękne po prostu WOW *___*
OdpowiedzUsuńJezu , ale bosko piszesz *..*
OdpowiedzUsuńCzekam na następny ;* !
OdpowiedzUsuńFajnie , że Isabel jest z Zaynem *o*