Obudziłam się. Była chyba 12:00. Dzisiaj postanowiłam się ubrać i poczekać godzinkę na obiad, bo zanim się ogarnę to będzie już 13:00.
Poszłam się uczesać itd. nastała 13:00 i obiad. Więc tradycyjnie zeszłam na dół, usiadłam do stołu i jadłam. Dzisiaj mieliśmy kurczaka. Bardzo smakowało mi moje śniadanie, a za razem obiad. No cóż nudziło mi się, bo dziewczyny jeszcze pewnie były długo na imprezie, a ja nie chciałam ich budzić tym bardziej, że niedługo do szkoły. Pomyślałam, że wejdę na laptopa. Włączyłam facebooka. Jedno nowe zaproszenie i wiadomość. Zaproszenie od nieznajomego mi imienia i nazwiska, a wiadomość od tej osoby miała treść: "To moje prywatne konto. Buziaki Zayn ;*"
-To pewnie jego praywatne konto. Gdyby tak miał prawdziwe imię i nazwisko byłby "męczony" przez fanki. No cóż. Takie życie gwiazdy.- pomyślałam
Zaakceptowałam zaproszenie. Akurat był dostępny. Napisał do mnie i tak przez dobre pół godziny pisaliśmy aż w końcu zapytał czy gdzieś się razem wybierzemy zgodziłam się. Miał być o 15:00.
Na spotkanie ubrałam się w:
-Puk,puk.- usłyszałam.
-Już idę.
Był to oczywiście nie kto inny jak Zayn. Poszliśmy do auta. Kiedy byliśmy w drodze Zayn zaczął rozmowę:
- Jedziemy do baru. Czekają tam nas moi przyjaciele. Nie wiem czy się domyślasz czy nie, ale to reszta One Direction.
-Na prawdę? Jej, nie mogę się już doczekać!- wykrzyknęłam z radością.
Dotarliśmy. Weszliśmy do nieznajomej mi do tej pory restauracji, a tam przy stoliku siedziała reszta zespołu.
-Chłopcy to jest Isabel.
-Isabel to jest One Direction.
-Eee.. Cześć.- powiedziałam.
-Witaj.- odpowiedzieli wesoło chórem.
-No to może coś zjemy?- zapytał Niall.
-Tak Niall, może ty zamów pierwszy.- powiedziałam.
No więc zanim Niall zamówił "coś" do jedzenia minęło sporo czasu i mogliśmy się lepiej poznać. No więc tak. Louis zamówił ciasto marchewkowe, Niall wszystko co się dało, Liam kawę, Harry jakiś deser czekoladowy, a Zayn i ja lody.
-I jak wam smakuje?- zapytałam.
-Jest pyszne, ale nie wiem czy się najem.- odpowiedział Niall.
-Niall. Przecież wszyscy dobrze wiemy, że ty sie nigdy nie najesz.- odpowiedziałam z uśmiechem.
-Haha, a no racja.
-W moim torcie powinno być więcej smaku marchewki.- powiedział Louis.
-Moja kawa jest dobra.- powiedział jak zawsze spokojnie Liam.
-No deser jest okey.- powiedział Harry.
-A jak z tobą Zayn?
-No pyszne te lody.
-Mi też smakują.
Myślałam, że śnię. Moje życie stało się czymś więcej niż tylko życiem. W tej chwili siedzę u boku Zayna Malika z jego kumplami z zespołu, który uwielbiam. Po prostu nie wiedziałam, że kiedyś ich poznam. Przypuszczałam, że ich spotkam, ale że tak dobrze poznam to nigdy. Stwierdziłam, że teraz nie ma co o tym rozmyślać tylko cieszyć się swoim szczęściem. Nadeszła godzina 18:00. Nawet nie zauważyłam, że siedzimy w tym barze już 3 godziny.
-Wiecie co, muszę już lecieć.- westchnęłam.
-Ooo .. Szkoda. A kiedy znowu się zobaczymy?- zapytał Zayn.
-Wiesz co nie wiem, ale jak będziesz mieć czas zawsze możesz zadzwonić.
-Dobra okey, ale niedługo mamy koncert we Francji.
-Jak fajnie, tak strasznie mi się tam podoba. No to z góry miłego koncertu. Lecę papa!
-Do zobaczenia!- krzyknęli.
Wyszłam, ale wtedy poczułam, że ktoś zasłonił mi oczy. Usłyszałam głos mi znajomy, który rzekł:
-Zgadnij kto to?!
-Zayn wiem, że to ty!?
-No dobra okey, to ja. Chodź odwiozę Cię.
-Dzięki Zayn. Jesteś kochany.
Weszliśmy do auta. Reszta tez się już rozjechała. Byłam strasznie zdziwiona, że nie było żadnych fanek ani paparazzi, ale cóż to nawet dobrze, bo byłoby od razu, że jesteśmy razem i w ogóle.
-Co tak rozmyślasz?
-Nie nic tak się zamyśliłam.
-Jesteśmy na miejscu.
-Dzięki za podwózkę pa pa!
-Nie ma za co! Pa pa!
Bez chwili namysłu weszłam do domu przywitałam się z rodzeństwem, których wam jeszcze nie przedstawiłam więc:
James Bennet- Ma 19 lat. Brat Isabel. Z reguły spontaniczny, szalony tak jak jego dziewczyny Violett, przyjaciółka Isabelli. Są razem 2 lata. Ma bardzo dobry kontakt ze swoją młodszą siostrą.
Jenny Bennet- Siostra Isabel i Jamesa. Ma 11 lat. Bardzo lubi zwierzęta i uwielbia się nimi opiekować.
-Co taka małomówna jesteś ostatnio?- zapytał James.
-Hmmm .. Długa historia.
-Wiesz.. Mamy czas. Przecież jeszcze trochę czasu do szkoły.
-No dobra. To słuchajcie. Pewnego dnia wyszłam na spacer kupiłam kawę i szłam ulicą. Nagle wpadł na mnie jakiś chłopak i poplamił mi sweter. Byłam mega na niego wkurzona, ale dałam zaprosić się mu na kawę. Odkupił mi ją. Po jakimś czasie zorientowałam się, że to Zayn Malik.
-Naprawdę? To on? Ten z tego twojego ulubionego zespołu?- zapytała Jenny.
-Tak to on. Teraz spędzam z nim bardzo dużo czasu, ale jesteśmy tylko przyjaciółmi.
-No szczęściara z Ciebie.- oznajmił mi mój brat.
-No tak, ale może ma ktoś ochotę na kakao?- zapytałam.
-Myy.!- krzyknęli z wielką radością.
-Dobra to idę zrobić.
Zrobiłam nam pyszne kakałko. Wypiliśmy je rozmawiając o różnych tematach. Byłam strasznie zajęta i zapomniałam jakie mam wspaniałe rodzeństwo, ale i tak niczego nie żałuję. Nadeszła dziesiąta. Cały wieczór siedzieliśmy, rozmawialiśmy i oglądaliśmy jakieś głupie seriale. Wszyscy położyliśmy się spać. Od razu zasnęłam, bo byłam strasznie zmęczona przez dzisiejszy dzień.
_______________________________________________________________
Jak przeczytajcie proszę skomentujcie ;3 Do następnego ; *



Jej, pisz dalej! Czekam na następny i mam nadzieje, ze pojawi się szybciej niż ten...
OdpowiedzUsuńCzekam!! xxxAshley
Fajny blog , czekam na następne posty ^^
OdpowiedzUsuńdodałam się do obserwujących
liczę na rewanż :3
http://patrycjapodbiol.blogspot.com/
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńbardzo ładnie proszę o więcej! czy jestem jedynym chłopakiem który czeta Twoje bllogi
OdpowiedzUsuń